wtorek, 30 października 2018

Uśmiech od ucha do ucha

Chyba muszę wziąć sobie słowa Piotrka do serca. Więcej czasu dla siebie, mniej pracy.
Zauroczył mnie. Szkoda, że czasem ktoś musi nam coś uświadomić, zanim sami na to wpadniemy... 
Od paru dni mam ochotę ciągle się uśmiechać. Może w końcu idzie lepszy czas...Naprawdę ostatnie dni mam rewelacyjne...

sobota, 27 października 2018

Balety...

Dawno, a może w zasadzie nigdy się tak nie czułam. Dobrze!
Obcy ludzie sprawili, że nie czułam się gorzej, skrępowanie.
Brakuje mi tej pewności, że mogę być i żyć normalnie.
Dzięki P. Niby nic, ale sprawiłeś, że zaczęłam wierzyć w siebie. I to bez terapii. Brakuje mi takiej zabawy i takiego dobrego kontaktu. Fajnie być adorowaną, zauważoną i traktowaną z szacunkiem. Prawie zapomniałam, jak to jest. A jest to takie miłe. I naprawdę chyba nic faceta nie kosztuje. Ale nie każdy ma klasę.
Super wieczór i super ludzie. Aż niemożliwe, żeby buzia śmiała mi się samoczynnie ciągle i ciągle. A jednak... To taki czas, który chce się ciągle powtarzać...



poniedziałek, 8 października 2018

Zawirowania

Raz jest dobrze, a raz źle. 
Właśnie przypomniałam sobie, że kiedyś pisałam wiersze. Pustka i ból powodowały, że pisałam. Dziś też jest pustka i ból, ale już nie potrafię pisać. 
Z Mickiewicza, zawsze mi towarzyszył z tym wyznaniem...

Polały się łzy me czyste, rzęsiste

Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,

Na moją młodość górną i durną,

Na mój wiek męski, wiek klęski;

Polały się łzy me czyste, rzęsiste...