Jak bardzo serce może zwariować? Oj bardzo. Aż tak, że pozwala rozumowi przestać poprawnie funkcjonować. Zawsze uważałam, że to jest stan patologiczny i nie powinien mieć miejsca. Aż sama tego doświadczyłam. Nagle wszystko w co wierzyłam racjonalnie, pękło jak bańka mydlana. Wystarczyła jedna miłość, której dałam szansę. Inne zaprzepaściłam, straciłam, więc tym razem dałam się jej porwać. Czy dziś, wiedząc to, co wiem, też bym tak zrobiła? Hm... wiele bym zmieniła. Dałabym szansę, ale po pierwszym zranieniu, nie pozwoliłabym na kolejną ranę.
Kolejny wieczór leżę sama w ogromnym łóżku. Sama, choć na półce stoi zdjęcie moje i jego. Pełne nadziei i planów. I co? I prawda jest taka, że będąc z kimś, czuję się jakbym była wciąż sama...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz