Długo zastanawiałam się czy zacząć pisać tego bloga. I stało się. Przelała się czara goryczy. Przychodzi taki moment, że należy coś ze sobą zrobić, taki rozrachunek życiowy i zastanowić się, co dalej. Choć tego akurat nie wiem, mam nadzieję, że może pisanie wskaże mi jakąś sensowną drogę...
O czym chcę pisać?
O swoim sercu. Jego rytmie. Jego doświadczeniach. I o mojej drugiej połówce - fenomenie, którego próbuję rozszyfrować.
Kim jestem?
Ktoś, kiedyś powiedział o mnie: "Mała cholera o wielkim sercu". I to był strzał w dziesiątkę...
Ola z imienia, według metryki - młoda dziewczyna. Nie jestem najlepszym człowiekiem, ale staram się nim być. Staram się tak żyć, żeby móc spojrzeć sobie w lustrze w twarz. Rzadko czegoś żałuję, bo uważam, że wszystko w naszym życiu czegoś nas uczy i wzmacnia, uszlachetnia. Świat nie potrafi się zawalić, jeśli mu na to nie pozwolimy. Mój raz jedyny chylił się ku zawaleniu. Przetrwałam. I tym razem też dam radę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz