Niby obok, ale ciągle osobno. Niby coś łączy, ale nie ma o czym rozmawiać... Swoją drogą dostałam kiedyś szlaban na mówienia o swoim życiu, bo kogo one interesuje.
Waży się każde słowo, każdy gest. Taki człowiek jest głupi, że mu zależy na kimś, nie chce go ranić. A nie dostaje nic w zamian.
Szczerości słów też brakuje. Ciągłe tajemnice i kłamstwa przeplatają się ze słowami "kocham Cię". Wiem o wielu rzeczach i jedno mnie zastanawia: czy on udaje durnia i naprawdę myśli, że tak świetnie to ukrywa czy jest naprawdę przekonany, że jestem aż tak ślepa?
Moja druga połówka to ciekawy fenomen. Sama się zastanawiam skąd się to bierze. I u mnie i u innych. Ale o tym kiedyś napiszę osobno, bo to bardzo ciekawe:)
Jedno, co mogę powiedzieć: moje serce ciągle bije mocniej, adrenaliny mu nie brakuje, bo ciągle się coś dzieje. Szkoda tylko, że u innych są to wzloty, a u mnie upadki. Ale co nas nie zabije, to nas wzmocni:) zawsze w to wierzyłam. Tak jak w to, że nic w życiu nie dzieje się przypadkiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz