czwartek, 13 kwietnia 2017

Odzyskać radość życia

Jak odzyskać radość życia? Niby wiem, sama to doradzam ludziom. Ba, nawet w podobnych sytuacjach im radzę. A jak jest? Tak, że nie potrafię tego zrobić sama. O ironio losu...
Kiedyś się już podniosłam po problemie. Zajęło mi to jakieś 12 lat, ale sama to uczyniłam. I byłam wtedy szczęśliwa. A czy dziś jestem? Nie. Nie jestem...

Bzdetne rzeczy wprowadzają mnie z równowagi. Wiem, że powinna pójść do psychologa. Wiem, ale nie idę. Trzeba nie mieć toksyny wokół siebie, żeby to wsparcie zadziałało. A ta toksyna jest i będzie jeszcze trochę ze mną. Ta poprzednia i ta obecna. Z tą obecną wiem, że sobie poradzę, bo już radzę. Nie potrafię sobie radzić z tą poprzednią. I patrzę w te małe brązowe oczka i wiem, że tak tosyna jeszcze będzie. Boję się. Boję się, że nie mam czasu na odzyskiwanie radości życia. Czas lecie, lata mkną, a ja jestem w tym samym punkcie. Tylko bardziej zmęczona, zestresowana, załamana, bezradna. 

Kocham te małe oczka najmocniej na świecie ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz