wtorek, 16 lutego 2016

Łzy... a duże dziewczynki ponoć nie płaczą...

Choć raczej powinnam zacytować: grzeczne dziewczynki odchodzą do 10 lat. Hmmm, trochę mi jeszcze zostało...
A tymczasem, ból rozdziera mi serce. I każdego dnia to samo. Wiem, co powinnam zrobić, ale się boję. Ciągle ten durny strach. Ogarnia mój umysł i serce. I wiem, że to durne. Że tak nie powinno być. Ale cholera jest!!! I czemu mnie to boli? Przecież to nie ja nawalam. Zrobiłam kiedyś błąd, bo pokazałam, że jestem nadal, mimo jego błędów. Pokazałam, że tak mam być. Co mną kierowało? :( Sama powinna to sobie wyrzucać każdego dnia, ku przestrodze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz