poniedziałek, 15 lutego 2016

Obłęd

Nie ma minuty, nie ma sekundy, żebym nie myślała, co dalej. Nie ma dnia, bez myślenia o tym, jak żyć mam dalej i co wybrać, jak postąpić. Można zwariować...
Jedno wiem na pewno - nie jestem już tą samą osobą. Wszystko się zmieniło...
Kiedyś, przy pierwszej jego pannie, usłyszałam, że prosi mnie żebym zabrała rzeczy i odeszła. Głupia byłam, bo zostałam i o to walczyłam. A dziś? Dziś pakowałabym się na jego oczach i odeszła trzaskając drzwiami... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz