poniedziałek, 25 maja 2015

Wóz albo przewóz

Czuję strach. Zwyczajnie boję się jechać do domu, bo nie wiem co tam na mnie czeka. Można odejść łatwo i to byłoby najprostsze, ale muszę powalczy o tą małą włochatą istotkę. I ufam, że wygram. Ufam, że człowiek bez uczuć, jednak je ma...

Ma inną, ma szansę na nowe życie, ale na złość odbierze mi wszystko. Ten ostatni promyk nadziei, ten ostatni uśmiech i radość serca. Ale choćbym miała zejść do samego piekła, żeby podpisać pakt z diabłem, to mu na to nie pozwolę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz