Życie na dwa domy musi być ciężkie. Może powinnam mu współczuć, że tyle problemów się nawarstwia...
Mam takie zawiedzione serce. Takie zranione. Jak to odbudować? I ile to będzie trwać? Ale te małe brązowe oczka wywołują uśmiech na mojej twarzy i pozwalają trwać.
Kiedyś wszystko straci i zostanie sam. Nie buduje się szczęścia na nieszczęściu kogoś innego...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz