niedziela, 24 maja 2015

Dwa fronty

Życie na dwa domy musi być ciężkie. Może powinnam mu współczuć, że tyle problemów się nawarstwia...
Mam takie zawiedzione serce. Takie zranione. Jak to odbudować? I ile to będzie trwać? Ale te małe brązowe oczka wywołują uśmiech na mojej twarzy i pozwalają trwać.

Kiedyś wszystko straci i zostanie sam. Nie buduje się szczęścia na nieszczęściu kogoś innego...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz